Ewa Waszkiewicz

 

Kolejny gorący dzień w transsibie, gdzie czas liczy się nie w godzinach, ale w dobach. Co którąś stację przypada dłuższy postój – można rozprostować kości na peronie, kupić zimne piwo i suszoną rybę, a nawet ikonę.
Sierpień 2011

 

 

kontakt

e-mail: poczta|małpa|krakowska.art.pl